
Przy bębnie
Dwa palenia w tygodniu, wtorek i piątek od szóstej rano. Każdy wsad ma swój arkusz: waga przed, waga po, czas pierwszego pęknięcia, temperatura wysypu.
Palarnia jest za szybą, w tej samej sali co bar. W dni palenia pachnie w całym lokalu, a przy wysypie robi się głośno na kwadrans. Część gości przychodzi wtedy specjalnie.

Palimy wtorek i piątek, od 6:00. Kawiarnia działa wtedy normalnie.
Tramwaj do przystanku Struga: dwie minuty pieszo. Parking w strefie płatnej do 18:00, w podwórku dwa miejsca dla gości.




Dwa palenia w tygodniu, wtorek i piątek od szóstej rano. Każdy wsad ma swój arkusz: waga przed, waga po, czas pierwszego pęknięcia, temperatura wysypu.

Espresso ustawiamy codziennie rano od nowa: świeżo palona kawa zmienia się z dnia na dzień i wczorajsze parametry rzadko są dziś prawdziwe.

Wodę filtrujemy i remineralizujemy na miejscu. Bez tego kenia smakuje w Łodzi zupełnie inaczej niż w Nairobi. I nie jest to komplement dla Łodzi.
Wszystkie dziewięć pozycji stoi na półce przy barze. Można spróbować przed kupnem: o to właśnie chodzi w tym, że palarnia i kawiarnia są w jednej sali.